Jak przestać zajadać stres słodyczami?
Psychologia,  Stres

Jak przestać zajadać stres? Rozmowa z Moniką Górecką

Czy stresu można się pozbyć? Co zrobić, gdy przejmuje on kontrolę, wpływając na najróżniejsze aspekty życia, także te związane z jedzeniem? Jak poradzić sobie z zajadaniem stresu i zmienić swoje nawyki na dobre? Gdzie szukać rozwiązań i kiedy sięgnąć po wsparcie profesjonalisty? Odpowiedzi na te i inne pytania szukałam niedawno razem z psychodietetyczką Moniką Górecką, która w swojej codziennej pracy pomaga klientom pozbyć się problemu zajadania emocji, tak by mogli znów jeść z przyjemnością bez poczucia winy.

Czy można pokonać stres?

Mam wrażenie, że artykuły i szkolenia wyjaśniające, jak radzić sobie ze stresem, w ostatnim czasie dosłownie zalały internet. Być może to wyłącznie złudzenie, wynikające z tego, że jako osoba związana zawodowo z psychologią doświadczam efektu tak zwanej bańki informacyjnej. Jednak z drugiej strony, szczególne zainteresowanie tym tematem wydaje mi się w obecnej sytuacji czymś zupełnie naturalnym.

Sama zresztą wielokrotnie pisałam i mówiłam o tym, co pomaga oswoić stres i radzić sobie z jego nadmiarem. Jak mantrę powtarzałam też, że tak naprawdę ten owiany złą sławą i kojarzony głównie z dość nieprzyjemnymi doznaniami stan mobilizacji organizmu, jest nam zwyczajnie niezbędny do sprawnego funkcjonowania. Pozwala radzić sobie z wyzwaniami, rozwijać się, wykorzystywać w pełni potencjał swojego ciała i umysłu. Stanąć na wysokości zadania.

Wystąpienie publiczne - jak pokonać stres?

Kiedy stresu jest za dużo?

Z psychologicznego punktu widzenia kłopoty zaczynają się, gdy pobudzenie jest na tyle wysokie, że utrudnia lub wręcz uniemożliwia normalne, efektywne funkcjonowanie. Niemal każdy wie, że przewlekły lub zbyt silny stres nie pozostaje bez wpływu na zdrowie – zarówno psychiczne, jak i fizyczne.  Rzecz w tym, że próby całkowitego wyeliminowanie go są z góry skazane na porażkę. Zresztą, ze wspomnianych wcześniej powodów, osiągnięcie tego przyniosłoby raczej więcej szkody niż pożytku. Zamiast więc zastanawiać się, jak pozbyć się stresu, warto raczej poszukać sposobów, aby skutecznie sobie z nim radzić.

Zajadanie emocji – skąd to się bierze?

Bywa, że obserwując reakcje swojego organizmu, uczymy się, że to właśnie schrupanie ulubionej przekąski przynosi błyskawiczną (choć zwykle krótkotrwałą) ulgę w sytuacjach stresowych i bardzo skutecznie rozładowuje napięcie. Dzieje się tak między innymi dlatego, że czynność ta, wiąże się z wydzielanym określonych hormonów aktywujących w naszym mózgu tak zwany ośrodek nagrody związany właśnie z odczuwaniem przyjemności. Co ważne, efekty tego procesu odczuwalne są niemal natychmiast, więc dostarczają nam bardzo szybkiej, bezpośredniej gratyfikacji. To z kolei ułatwia wytworzenie niepożądanych nawyków związanych z jedzeniem.

W samym tym mechanizmie nie ma jednak jeszcze nic dziwnego – ludzki organizm skonstruowany jest z natury w taki sposób, aby czynności, które potrzebne są do przetrwania, takie jak właśnie spożywanie pokarmów, dostarczały z założenia sporo miłych doznań.

Pizza na stres

Kiedy zajadanie stresu staje się problemem?

Schrupanie od czasu do czasu pizzy lub batonika po stresującym dniu w pracy, nie jest zbrodnią (szczególnie przy braku konkretnych wskazań medycznych, aby unikać tego typu żywności) i nie musi wcale wiązać się z poczuciem winy.

Problem pojawia się wtedy, gdy jedzenie okazuje się jednym z nielicznych lub nawet jedynym sposobem radzenia sobie ze emocjami, bez względu na okoliczności. Jest niczym jedna para trampek ubierana zarówno na plażę czy do parku, jak i na elegancką uroczystość. Staje się szkodliwym nawykiem, destrukcyjnie wpływającym na zdrowie i samopoczucie.

Uwaga na błędne koło

Przypominasz sobie ten moment, gdy ulegając pokusie, sięgasz wreszcie po „zakazany” produkt, oczekując prawdziwej rozkoszy, tymczasem już po chwili czujesz się jeszcze gorzej, dręczony przez nieznośne wyrzuty sumienia? Krytyczny głos w Twojej głowie mówi, że to już koniec, wszystko przepadło, a Ty jesteś do niczego, bo za grosz nie masz samokontroli. W efekcie czujesz się prawdopodobnie jeszcze bardziej zestresowany i zły, a jedynym wyjściem z sytuacji wydaje się otwarcie kolejnej paczki ciastek (bo z Twojej diety przecież nic nie wyszło).

Tak właśnie działa błędne koło związane z zajadaniem stresu.  Jeśli masz za sobą kilka nieudanych diet, szczególnie tych bardziej restrykcyjnych, to z pewnością wiesz, o czym mówię.  Zero-jedynkowe ocenianie własnego zachowania przynosi zwykle więcej szkody niż pożytku.

Jak stres wpływa na organizm

A gdyby tak nauczyć się dostrzegać odcienie szarości? Zauważyć, że pomiędzy misją zakończoną sukcesem a totalną klapą mieści się bardzo wiele wartościowych doświadczeń oraz mniejszych lub większych osiągnięć? Gdyby zamiast po raz kolejny zaczynać od nowa z coraz większym poczuciem frustracji i niezadowolenia, po prostu kontynuować działanie, pozwalając sobie jednocześnie na chwile słabości? Z uwagą przyglądać się swoim potrzebom? Zaopiekować się sobą i nauczyć się być dla siebie bardziej wyrozumiałym, ale też z drugiej strony czujnie przyglądać się sytuacji i w razie potrzeby przyznać się przed sobą, że wymknęła się ona spod kontroli?

Uczenie się siebie to proces. Zwykle niełatwy i wymagający czasu, ale warty wysiłku i zachodu.

W poszukiwaniu sposobów na stres

Zmęczenie, nadmiar bodźców, zbyt wysokie napięcie.  Co zrobić, gdy odkryjesz, że to właśnie one, a nie pusty żołądek, przyczyniają się do tego, że w ekspresowym tempie opróżniasz lodówkę? Zamiast tworzyć w głowie listę nieskutecznych zakazów i nakazów, spróbuj zacząć od znalezienia nowych, bardziej adaptacyjnych, a przede wszystkim zdrowszych, sposobów radzenia sobie z nadmiernym stresem.

Muszę Cię jednak zmartwić. Uniwersalna recepta na stres zwyczajnie nie istnieje.  Każdy z nas jest inny – ma inne potrzeby, możliwości, preferencje. Dlatego zdarza się, że rozwiązania, które w przypadku jednej osoby okazują się niezwykle skuteczne, u innej zupełnie się nie sprawdzają.  Warto więc poszukać czegoś, co odpowiada właśnie Tobie, nawet jeśli osobom z Twojego otoczenia wydaje się zaskakujące czy wręcz dziwne. Wskazówki dotyczące tego, jak radzić sobie ze stresem, warto traktować raczej jako źródło inspiracji, niż uniwersalne remedium na stres.

Doskonale obrazuje to choćby przykład podany przez Monikę, która w trudnych chwilach wyobraża sobie ruchy wykonywane podczas płynięcia kraulem. Maksymalnie angażując wszystkie swoje zmysły, osiąga stan zbliżony do tego, którego doświadczają osoby pogrążające się w medytacji. Mi ten pomysł wydał się naprawdę świetny, jednak, jak łatwo się domyślić, w przypadku osób, które nie lubią lub nie umieją pływać, okaże się prawdopodobnie zupełnie nieskuteczny.

Aby „nowy” sposób na stres zdał egzamin, musi być on dla Ciebie po prostu atrakcyjny i potencjalnie możliwy do zastosowania w różnych okolicznościach. By znaleźć metody, które mogą faktycznie konkurować z niepożądanym nawykiem, warto pozwolić sobie na eksperymenty. Z ciekawością odkrywcy sięgać nawet po te rozwiązania, które na początku wydają się dość zaskakujące i nietypowe. Testować je i oswajać się z nimi i uczyć się ich w komfortowych warunkach, zanim jeszcze poziom stresu sięgnie zenitu.

Jeśli chcesz poznać więcej szczegółów i praktycznych wskazówek zapraszam Cię do posłuchania całej naszej rozmowy lub kontaktu z Moniką i odwiedzenia strony JEMCOCHCE.pl.

Monika Górecka – absolwentka studiów podyplomowych na kierunku Psychodietetyka na Uniwersytecie SWPS w Warszawie, Programu Pomocy Psychologicznej w ujęciu Gestalt w Instytucie Integralnej Psychoterapii Gestalt w Krakowie oraz kursu trenerskiego w Szkole Trenerów Biznesu i Rozwoju Osobistego we Wrocławiu. Aktualnie szkoli się w metodzie pracy w Dialogu Motywującym przy Polskim Instytucie Dialogu Motywującego i czerpie z niej pełnymi garściami. Uczy swoich klientów, jak jeść bez poczucia winy i wreszcie uporządkować swoją relację z jedzeniem.

Zostaw komentarz

Twój adres e-mail nie zostanie opublikowany.